poniedziałek, 6 stycznia 2014

Trochę o odpowiedzialności społecznej biznesu (CSR)



Niestety początek roku 2014 rozpoczyna się nie najbardziej szczęśliwie w ujęciu globalnym i lokalnym. Nie będę pisał dziś o wypadku w Kamieniu Pomorski ponieważ już wiele słów padło w tym temacie, szczególnie słowa wypowiedziane przez polityków, którzy na ludzkiej tragedii zbijają polityczny kapitał.
Na koniec ubiegłego roku w Kambodży, trwające wiele miesięcy, strajki branży odzieżowej przybrały  na sile. Protestujący domagają się podniesienia minimalnej pensji z 80 do 160 dolarów. Jednak kulminacja protestu miała 3 stycznia 2014 r., kiedy to miejscowa policja otworzyła ogień do protestujących. Ta informacja przedostała się przez sito informacyjne naszych mediów. Możliwe, że ze względu na panujący u nas sezon ogórkowy, ale liczy się skutek. Polacy dowiedzieli się o tym, że ludzie, którzy szyją dla nas odzież w dalekiej Azji protestują. 




Wiadomością z naszego polskiego „odzieżowego podwórka” jest informacja dot. największej polskiej odzieżowej firma (z anglojęzycznymi markami Cropp, House, Reservede, Mohito, produkująca odzież w Bangladeszu) LPP S.A., która - w wielkim skrócie - będzie teraz płacić podatki dochodowe w rajach podatkowych (szczegóły: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,15220754,Wlasciciel_Reserved_przenosi_marki_na_Cypr_i_Polwysep.html). Nie chcę dyskutować nad słuszność takiej decyzji w kontekście makroekonomicznym. Chcę zwrócić uwagę na działalność firmy w kontekście odpowiedzialnego biznesu (CSR – corporate social responsibility).
Porównując do giganta odzieżowego jakim jest H&M, który działa na podobnych warunkach (projektowanie i dystrybucja odzieży), daleko „polskiej” firmie LPP do standardów H&M. H&M jasno deklaruje swoją politykę podatkową i dla niej nie ma problemu z płaceniem podatków w Szwecji, nie ma problemu z przyznaniem się do błędów popełnianych w fabrykach w krajach rozwijających się, które produkują dla nich ubrania itd.
LPP natomiast kilka miesięcy zwlekała z podpisaniem porozumienia w sprawie poprawy warunków bezpieczeństwa i pożarowych w fabrykach Bangladeszu, „optymalizuje struktury podatku”, przypisuje sobie zasług płacenia podatku VAT, gdy my konsumenci płacimy go w cenie produktu, a LPP ma za zadanie tylko przekazanie do kasy państwa, nie posiada polityki w zakresie zrównoważonego rozwoju i CSR (w każdym razie na stronach internetowych się tym nie chwalą).
Korporacja nie musi być aż tak zła. Może przybrać lub przynajmniej starć się przybrać ludzką twarz. W tym celu biznes sam wymyślił CSR.
W tej całej sytuacji można być wdzięcznym firmie LPP za rozpoczęcie w przestrzeni publicznej dyskusji na temat koncernów i ich funkcjonowania. Cieszę się też, że po raz pierwszy możemy mieć do czynienia
w Polsce z prawdziwym bojkotem konsumenckim.

 
 PrtSc zrobiony 6 stycznia 2014 r. o godz. 20 - ważna informacja w kontekście liczby lubiących te funpage. 



2 komentarze:

  1. najnowsza wiadomość o taka, że fb usnął fanpage "Reserved: nie kupuję u oszustów podatkowych" :/

    OdpowiedzUsuń
  2. jest już nowy fanpage: https://www.facebook.com/bojkotoszustow

    OdpowiedzUsuń